Dlaczego posiadanie to dziewięć dziesiątych prawa

15

Własność to nie tylko posiadanie czegoś. Jest to konstrukcja prawna. Wymaga dwóch rzeczy. Potrzebujesz kontroli fizycznej. I potrzebujesz woli posiadania.

Weźmy ziemię. Albo samochód. Lub saldo kredytowe na koncie bankowym. Prawo traktuje je jako przedmioty posiadania. Ale ta koncepcja została przekształcona. Wszystko zaczęło się od faktu fizycznego. A teraz? Często jest to abstrakcja.

Weź pod uwagę pracownika. Trzyma klucze do biura. Przyjmuje dostawy za pokwitowaniem. To ona faktycznie trzyma. Ale ona ich nie posiada. Jest własnością pracodawcy. Nawet jeśli szef jest w Tokio, a klucze w szufladzie w Ohio. Odległość nie ma znaczenia. Prawo do kontrolowania spraw.

Własności niematerialne jeszcze bardziej komplikują ten obraz. Nie możesz „posiadać” zasobu cyfrowego w taki sam sposób, w jaki posiadasz cegłę. Nie w jakimś konkretnym, namacalnym sensie. Jest to fikcja prawna. Sposób grupowania praw.

Posiadanie jest ogólnie uważane za dowód własności prima facie.

Ta hierarchiczna relacja ma znaczenie. Zarówno w systemach prawa cywilnego wywodzących się z prawa rzymskiego, jak i w systemach prawa zwyczajowego, takich jak te w USA i Wielkiej Brytanii, własność często przewyższa abstrakcyjne prawa własności. Dlaczego? Bo to widać. Można to udowodnić.

Jeśli znajdziesz portfel na ulicy, stajesz się jego faktycznym właścicielem. Czy to czyni Cię właścicielem? Nie. Ale daje ci status prawny. Możesz pozwać każdego, kto ukradnie ci ten portfel. Nie ma lepszych praw niż ty. Nie jesteś prawnym właścicielem. Ale ty jesteś osobą sprawującą posiadanie. A prawo chroni ten status każdemu z wyjątkiem prawdziwego właściciela.

W ten sposób własność chroni społeczeństwo. Tworzy porządek. Bez tego każde roszczenie własności wymagałoby łańcucha tytułów sięgającego samych początków czasu. Zamiast tego, prawo sprawdza, kto obecnie kontroluje nieruchomość. I kto zamierza tę kontrolę utrzymać.