Chińscy przywódcy pod przewodnictwem Xi Jinpinga postawili na sztuczną inteligencję (AI) jako siłę napędową przyszłego wzrostu gospodarczego. Jednak tę ambicję ogranicza kluczowa dyrektywa: szybki rozwój musi współistnieć ze ścisłą kontrolą rządu.
Stawka jest wysoka
Xi Jinping nazwał niedawno sztuczną inteligencję rewolucyjną siłą porównywalną z parą wodną, elektrycznością i Internetem. To nie jest przesada. Sztuczna inteligencja obiecuje ogromny wzrost produktywności, automatyzację i zwiększoną konkurencyjność kraju. Ale chiński rząd jest doskonale świadomy ryzyka. Niekontrolowany rozwój sztucznej inteligencji może doprowadzić do niestabilności społecznej, wstrząsów gospodarczych, a nawet wyzwania dla władzy Partii Komunistycznej.
Bilans interesów
Chińskie podejście do sztucznej inteligencji definiuje paradoks: przyspieszenie innowacji w ramach coraz bardziej rygorystycznych przepisów. Firmy muszą konkurować w skali globalnej, przesuwając granice badań i zastosowań sztucznej inteligencji. Jednocześnie jednak muszą poruszać się po złożonej sieci przepisów mających na celu zapewnienie, że technologia spełnia priorytety rządu. Obejmuje to zarządzanie danymi, przejrzystość algorytmiczną (lub jej brak) i cenzurę treści potencjalnie destrukcyjnych.
Dlaczego to jest ważne?
Strategia Chin odzwierciedla szerszy trend: wzrost kapitalizmu państwowego w sektorze technologii. W przeciwieństwie do bardziej liberalnego podejścia w Stanach Zjednoczonych, Chiny postrzegają sztuczną inteligencję jako strategiczny atut wymagający scentralizowanej kontroli. Takie podejście może stłumić niektóre formy innowacji, ale pozwala także na szybsze przyjęcie w obszarach uznawanych przez rząd za krytyczne, takich jak nadzór, systemy kredytów społecznych i zastosowania wojskowe.
Pytanie brzmi, czy ten model „działaj szybko, ale przestrzegaj zasad” rzeczywiście spełni pokładane w nim nadzieje. To ryzykowne przedsięwzięcie o globalnych konsekwencjach, ponieważ dominacja Chin w sztucznej inteligencji może zmienić równowagę sił technologicznych w XXI wieku.
Chińska strategia dotycząca sztucznej inteligencji pokazuje chęć przedłożenia celów krajowych nad szaleńcze innowacje. Model ten może być w pewnych kontekstach bardziej skuteczny niż inne podejścia, ale niesie ze sobą także nieodłączne ryzyko.






























