Reed Hoffman, współzałożyciel LinkedIn i jeden z pierwszych inwestorów w gigantów technologicznych, takich jak Meta i Airbnb, wzywa Dolinę Krzemową, aby bardziej stanowczo sprzeciwiała się postrzeganym zagrożeniom politycznym. W niedawnym wywiadzie Hoffman ostro skrytykował niechęć branży technologicznej do otwartego sprzeciwu wobec administracji Trumpa, argumentując, że neutralność nie jest już realnym stanowiskiem.
Hoffman, który stał się także wybitnym zwolennikiem sztucznej inteligencji, uważa, że potencjał sztucznej inteligencji w zakresie poprawy życia ludzkiego jest ogromny. W jego najnowszej książce Superagency dowodzi, że sztuczna inteligencja raczej wzmocni ludzkie możliwości, niż je osłabia, oferując narzędzia do wszystkiego, od pomocy badawczej po drugie opinie na temat testów medycznych. Zaprezentowano nawet niezwykły przykład twórczej mocy sztucznej inteligencji: świąteczny album w całości wygenerowany przez sztuczną inteligencję, z żartobliwymi tekstami i wydaniem winylowym.
Pomimo optymizmu co do sztucznej inteligencji Hoffman spotkał się z krytyką polityczną. Były prezydent Trump dwukrotnie groził zbadaniem powiązań Hoffmana z Jeffreyem Epsteinem, co skłoniło dyrektora technologicznego do publicznych przeprosin za wcześniejsze powiązania i wezwania do pełnej przejrzystości dokumentów rządowych. Nie powstrzymało to jednak Hoffmana od nasilenia krytyki obecnej administracji, obwiniania jej za degradację amerykańskiego rządzenia i wzywania kolegów do przerwania milczenia.
Główny argument: zaangażowanie polityczne nie jest już opcją
Hoffman postrzega ciche podejście branży technologicznej do kwestii politycznych jako niebezpieczne samozadowolenie. Uważa, że firmy muszą aktywnie bronić instytucji demokratycznych, zwłaszcza w obliczu tendencji autorytarnych. To stanowisko doprowadziło go do konfliktu z wieloma mieszkańcami Doliny Krzemowej, którzy wolą unikać bezpośredniej konfrontacji politycznej w obawie przed konsekwencjami regulacyjnymi lub reakcją opinii publicznej.
AI jako narzędzie wzmacniające
Pogląd Hoffmana na sztuczną inteligencję wykracza poza aplikacje biznesowe. Promuje jego potencjał jako siły demokratyzującej, argumentując, że narzędzia oparte na sztucznej inteligencji mogą wzmocnić pozycję ludzi, zapewniając im dostęp do lepszych informacji, spersonalizowanej opieki zdrowotnej i zwiększonej produktywności. Jego przykład wykorzystania sztucznej inteligencji do analizy badań krwi ilustruje tę wizję: sztuczna inteligencja może zapewnić przystępną, drugą opinię na temat wyników badań medycznych, dając pacjentom większą kontrolę nad decyzjami dotyczącymi ich zdrowia.
Cennik
Hoffman zdaje sobie sprawę z ryzyka, jakie wiąże się z zajmowaniem silnego stanowiska politycznego. Groźby kierowane pod jego adresem przez administrację Trumpa wyraźnie przypominają, że otwarta krytyka może wywołać reakcję. Twierdzi jednak, że koszt milczenia jest znacznie większy niż ryzyko odwetu.
„Gdyby tylko więcej miliarderów tak powiedziało” – stwierdził Hoffman, podkreślając swoją frustrację związaną z brakiem odwagi branży.
Podsumowując, przesłanie Reida Hoffmana jest jasne: Dolina Krzemowa musi wyjść poza bierną neutralność i aktywnie bronić swoich wartości w obliczu regresu politycznego. Jego połączenie technologicznego optymizmu i pilności politycznej odzwierciedla rosnące napięcie w branży, w której interesy finansowe często stoją w sprzeczności z zobowiązaniami etycznymi.
