Rząd Stanów Zjednoczonych podejmuje kroki w celu uzupełnienia znacznej luki w danych dotyczących zużycia energii w szybko rozwijającej się branży centrów danych. Administracja Informacji o Energii (EIA), centralna krajowa agencja ds. energii, planuje wdrożyć obowiązkowe ogólnokrajowe badanie w celu śledzenia ilości energii elektrycznej zużywanej przez te obiekty.
Posunięcie to będzie pierwszą na dużą skalę inicjatywą federalną mającą na celu gromadzenie standardowych, oficjalnych informacji na temat śladu energetycznego danej branży.
Dbałość o przejrzystość
Decyzja ta znalazła się pod presją prawodawców, w tym senatorów Elizabeth Warren i Josha Hawleya, którzy wyrazili obawy dotyczące wpływu ogromnych centrów danych na lokalną infrastrukturę i wydatki konsumentów.
Sednem problemu jest brak danych publicznych. Obecnie duża część informacji na temat zużycia energii przez centra danych jest uważana za tajemnicę handlową, co oznacza, że firmy nimi zarządzające zachowują te informacje w tajemnicy. Brak przejrzystości zwiększa niepokój opinii publicznej, zwłaszcza że rosnące zapotrzebowanie na energię elektryczną prowadzi do wyższych rachunków za media dla zwykłych obywateli.
Problem za licznikiem
Wraz ze wzrostem zapotrzebowania na energię elektryczną wielu deweloperów centrów danych omija tradycyjne sieci energetyczne, tworząc własne źródła zasilania, co jest praktyką znaną jako wytwarzanie za licznikiem.
Chociaż pozwala to firmom zapewnić sobie niezawodną energię, podejście to niesie ze sobą nowe ryzyko środowiskowe i regulacyjne:
– Rosnące zanieczyszczenie: Wiele z tych obiektów opiera się na turbinach gazowych.
– Kontrowersje prawne: Organizacja NAACP pozwała niedawno spółkę xAI, utrzymując, że eksploatuje nieautoryzowane turbiny gazowe w Mississippi, powodując zanieczyszczenie powietrza w regionie.
– Wpływ na klimat: Przejście na energię zlokalizowaną z paliw kopalnych komplikuje krajowe wysiłki mające na celu zarządzanie emisją dwutlenku węgla.
Stopniowe podejście do gromadzenia danych
Zamiast od razu nakładać obowiązkowe wymagania w całym kraju, OOŚ korzysta z programu pilotażowego w celu przetestowania metodologii. Strategia agencji obejmuje następujące etapy:
- Wstępna faza pilotażowa: Obecnie prowadzona w trzech regionach o dużym zagęszczeniu ruchu: Teksas, stan Waszyngton i obszar metropolitalny Północnej Wirginii/Waszyngtonu (DC).
- Faza ekspansji: Druga runda badań pilotażowych wkrótce obejmie co najmniej trzy dodatkowe stany.
- Wdrożenie ogólnokrajowe: Te projekty pilotażowe mają w zamierzeniu stanowić „krok metodologiczny” w kierunku obowiązkowego badania trwającego w całym kraju.
EIA spodziewa się zakończyć te badania pilotażowe do końca września.
Jakie informacje będą zbierane?
Ankiety wykraczają poza zwykłe zliczanie całkowitego zużycia energii elektrycznej. Aby uzyskać pełny obraz branży, EIA będzie gromadzić dane dotyczące:
– Roczne zużycie energii elektrycznej i wolumen produkcji własnej.
– Charakterystyka obiektów, taka jak powierzchnia pomieszczeń i systemy chłodzenia.
– Charakterystyka techniczna infrastruktury IT, w tym wskaźniki efektywności energetycznej.
– Klasyfikacja centrów danych w celu rozróżnienia pomiędzy różnymi rodzajami działalności.
Nierozwiązane problemy
Pomimo postępów wiele szczegółów logistycznych pozostaje niejasnych. OOŚ nie ogłosiła jeszcze, które państwa zostaną uwzględnione w drugiej fazie pilotażowej, ani nie wyjaśniła kryteriów wyboru konkretnych podmiotów zobowiązanych do składania sprawozdań. Co więcej, obecny program pilotażowy wymaga od przedsiębiorstw składania sprawozdań jedynie w odniesieniu do jednej pozycji, pozostawiając częściowo ukryty prawdziwy zakres obecności branży w sektorze energetycznym.
Wniosek
Inicjatywa OOŚ stanowi poważną zmianę w kierunku uregulowania i zrozumienia ogromnych potrzeb energetycznych ery cyfrowej. Przechodząc od prywatnych, zastrzeżonych danych do obowiązkowych sprawozdań federalnych, rząd stara się zrównoważyć rozwój technologiczny z odpowiedzialnością publiczną i bezpieczeństwem energetycznym.






























