додому Finanse i biznes Gospodarka Ewolucja reklamy: od przekazu ustnego do nowoczesnych kampanii marketingowych

Ewolucja reklamy: od przekazu ustnego do nowoczesnych kampanii marketingowych

Idziesz ulicą w Nowym Jorku. Znak Broadwayu wisi nad głową. Times Square migocze od błysków światła. To nie tylko dekoracje. To dopiero wierzchołek ogromnej góry lodowej. Reklama jest siłą napędową rządzącą dzisiejszym światem. Jest bardzo przekonująca. Ona informuje. Ona sprzedaje.

Większość ludzi myśli o reklamie jako o opakowaniu produktu. To tylko połowa historii.

Reklama to praktyka. Zwraca uwagę odbiorców na produkt, usługę, pomysł lub cel. Cel? Uzyskaj odpowiedź. Być może kupujesz samochód. Być może głosowałeś na jakiegoś kandydata. Być może zdecydowałeś się jeździć bezpieczniej. Techniki są różne. Cel pozostaje ten sam.

Jak media radzą sobie z przychodami z reklam?

Dlaczego nadal możemy oglądać bezpłatne wiadomości w telewizji? Lub czytać artykuły w Internecie bez płacenia?

Spójrzmy na sprawozdanie finansowe. W wielu krajach reklama jest głównym źródłem dochodów mediów. Gazety. Czasopisma. Stacje telewizyjne. Zależą od tego przepływu środków pieniężnych. Bez tego model biznesowy upada.

W niekomunistycznym świecie jest to ogromny przemysł usługowy. Nie chodzi tylko o umieszczenie logo na pudełku. Teraz to jest marketing marki. Wszystko zależy od strategii. Chodzi o wywołanie pragnienia, które nie istniało 10 minut temu.

Historia drukowania w trybie powolnego nagrywania

Nie zaczęło się od influencerów na Instagramie. Nie zaczęło się od radia.

Przez większą część historii ludzkości reklama rozprzestrzeniała się drogą ustną. Tylko. Skuteczny. Obowiązują ograniczenia geograficzne.

Potem przyszła prasa drukarska. Wszystko zmieniło się w XV i XVI wieku. Nagle zaczęto kopiować dane. Produkcja masowa. Stało się publiczne.

W XVII wieku w londyńskich tygodnikach zaczęły pojawiać się reklamy. To był pierwszy krok w kierunku nowoczesnej reklamy. Rozkwitło już w XVIII wieku. Ludzie czytają. Ludzie kupują. Pętla sprzężenia zwrotnego jest zamknięta.

Narodziny modelu biurowego

XIX wiek przyniósł wielki biznes. Wymaga to promocji na dużą skalę.

Na szczycie znalazły się USA. To tu narodziła się agencja reklamowa. Ale to nie było nic takiego, co znamy dzisiaj.

Pierwsi agenci byli zasadniczo brokerami. Sprzedawali miejsce w gazetach. To wszystko. Wiadomości ich nie interesowały. Interesował ich tylko centymetr kwadratowy papieru.

Od pośrednika do planisty strategicznego

Zmiana ta nastąpiła na początku XX wieku.

Agenci nie kupowali już lokali. Zaczęli pisać teksty. Stworzyli układy reklamowe.

Model ten rozwinął się w latach dwudziestych XX wieku. Agencje mogły planować i realizować całe kampanie reklamowe. To coś więcej niż tylko reklama. Mówimy o pełnym cyklu życia.

  1. Badania wstępne.
  2. Przygotowanie tekstu (copywriting).
  3. Publikacja w różnych mediach.

Staje się to całym procesem. Nie chodzi tylko o zakup powierzchni reklamowej. Rozpoczęcie kampanii.

Telewizyjna rewolucja

Następnie pojawił się ekran. Telewizja całkowicie zmieniła grę.

Weź pod uwagę reklamę „Lista kontrolna bezpieczeństwa DeSoto”. Został wyemitowany w 1955 roku. Wystąpiła w quizie „You Bet Your Life” prowadzonym przez Groucho Marxa. Spiker George Fenneman przedstawił ten odcinek.

Jak reklama ewoluowała od druku do emisji

Reklama nie zaczyna się od strategii. Zaczyna się od przestrzeni. Na przełomie XIX i XX wieku tą przestrzenią był papier.

Spójrz na reklamy Coca-Coli z lat 90. XIX wieku. To bardzo proste. Ona jest statyczna. To jest obrazek na stronie obok wiadomości. Mam nadzieję, że zauważysz to, czytając o lokalnej polityce i pogodzie. Gazety stały się pierwszymi poważnymi końmi pociągowymi marketerów. Dlaczego? Ze względu na krążenie. Kiedy publikujesz reklamę swojego produktu w dużym mieście, codziennie oglądają ją tysiące ludzi. Możesz także zmienić swoje reklamy. Źle napisane słowo? Drukowałeś w złym kolorze? Możesz usunąć reklamę i następnego dnia wydrukować ją ponownie. Dla marek na wczesnym etapie, które chcą odnaleźć swój głos, ta elastyczność uratowała życie.

Potem pojawiły się czasopisma. Jeśli gazety są sklepami spożywczymi, to czasopisma są sklepami specjalistycznymi.

Możliwość segmentacji. Chcesz sprzedać swoje narty alpejskie klasy premium? Ogłaszaj się w kwartalniku Outdoor Sports. Chcesz sprzedać komputery mainframe? Zapoznaj się z czasopismami technicznymi. Nie chodzi tylko o zasięg; najważniejsze jest znaczenie. Producenci produktów niszowych wreszcie mogą dotrzeć bezpośrednio do osób, które najchętniej kupią ich produkty. Magazyny ogólnopolskie rozpoczęły także wydawanie wydań regionalnych. Dzięki temu reklamodawcy mogą kierować reklamy na określone regiony bez konieczności wydawania pieniędzy na dotarcie do całego kraju. Zanim słowo „dokładność” miało znaczenie biznesowe, nie miało żadnego znaczenia biznesowego.

Ale potem sygnał się zmienił.

W rozwiniętych krajach Zachodu eter stał się nowym zasobem. Telewizja i radio rozkwitły jako najpopularniejsze media XX wieku. Ale nie są uniwersalne. W niektórych krajach fale radiowe są kontrolowane przez państwo. Reklama jest niedozwolona. Czysta propaganda lub programy użyteczne społecznie. Jednak w innych krajach, zwłaszcza w USA i Wielkiej Brytanii, reklamodawcy mogą kupować czas antenowy.

Kupili „sloty reklamowe”. Krótkie okresy czasu. Zwykle do 1 minuty.

Te sloty nie pojawiają się znikąd. Są one wbudowane w harmonogram lub uruchamiane podczas zwykłych programów. Reklamodawcy mogą wybrać swój slot, a nadawca może podejmować decyzje. To handel uwagą.

Dla reklamodawców liczby na ekranie determinowały koszt. Dwa najważniejsze czynniki:

  1. Liczba widzów: Ile osób ogląda? To określa cenę bazową. Im większa publiczność, tym wyższy wynik.
  2. Skład publiczności: Kim są ci ludzie? To zdeterminowało harmonogram występu. Jeśli Twój produkt jest skierowany do młodych rodziców, nie zyskasz czasu podczas nocnych meczów zapaśniczych. Kupujesz czas, gdy Twoja grupa docelowa jest czujna i zaangażowana.

To przejście od druku do emisji zmieniło ekonomikę perswazji. Nie wystarczy, że ktoś przeczyta Twoją reklamę. Kupujesz część ich wieczoru.

Długi ogon reklamy fizycznej

Telewizja i radio to nie jedyne narzędzia. Zestaw narzędzi obejmuje także świat fizyczny.

Poczta bezpośrednia pojawiła się jako sposób na przebicie się przez szum informacyjny. To nie jest transmisja masowa. Treść jest bardzo szczegółowa. Spersonalizowane. Możesz także wysyłać grube broszury, kupony i odręczne notatki. Jest to kosztowne i czasochłonne, ale bardziej przypomina rozmowę niż walkę.

Następnie są ulice. Billboardy. Plakaty.

Pamiętacie plakat filmu Titanic z 1912 roku? To jest reklama. To wizualne. Jeśli pójdziesz do centrum, ona jest wszędzie, gdzie spojrzysz. Nie ma znaczenia, czy interesują Cię statki. Chce tylko, żebyś zwrócił na nią uwagę.

Przejście od mediów drukowanych do mediów cyfrowych i matematyka zasięgu

W XXI wieku rynek konsumencki jest nasycony. Reklamodawcy muszą przebić się przez szum informacyjny, a robią to wprowadzając technologię bezpośrednio do mediów. W 2009 roku Entertainment Weekly uruchomił pierwszą na świecie reklamę wideo w magazynach. Nie tylko umieścili ekran na stronie. Obejmowały one cienki, zasilany bateryjnie wyświetlacz, który wykorzystuje technologię chipową do przechowywania do 40 minut wideo. Odtwarzanie rozpoczyna się po otwarciu strony. Był to wczesny przykład reklamy interaktywnej, prekursor współczesnej obsesji na punkcie spersonalizowanych kanałów cyfrowych.

Rozwój ten wyraźnie kontrastuje z poprzednimi epokami. Obejrzyj reklamę telewizyjną z 1965 roku, w której Jane Falkenberg reklamowała kuchenki gazowe Roper. To jest liniowe. Obejrzyj Przygody Ozziego i Harriet, a po przerwie w emisji zobaczysz prezentację produktu. Celem jest zasięg masowy. Mechanizm jest prosty. Dotrzyj ze swoją wiadomością do jak największej liczby osób w okresach największej aktywności.

Jak agencje decydują, kto widzi Twoje posty

Obecnie w procesie tym mniej chodzi o brutalną siłę, a bardziej o precyzję. Kampanie, które nie uwzględniają zachowań odbiorców i kanałów medialnych, nie powiodą się. Tutaj na scenę wkraczają agencje. Opracowują złożone strategie oparte na dwóch rzeczach: analizie demograficznej i badaniach konsumenckich.

Największym problemem jest budżet. Pieniądze są ograniczone. Istnieje kompromis pomiędzy częstotliwością a zasięgiem.

  1. Możesz zapłacić za obejrzenie reklamy milionom ludzi, ale każdy zobaczy ją tylko raz lub dwa razy.
  2. Możesz też zapłacić, aby mniejsza grupa docelowa zobaczyła Twoją reklamę kilkadziesiąt razy.

To jest podstawowe równanie reklamy. Nie chodzi tylko o kreatywność. Chodzi o planowanie. Umieszczasz wiadomość tam, gdzie konkretni odbiorcy już ją oglądają. Jeśli sprzedajesz luksusowe zegarki, nie emituj reklam podczas kreskówek dla dzieci. Umieść go tam, gdzie spędzają czas osoby o wysokich dochodach.

Dlaczego dane są ważniejsze niż wyobraźnia

Kreatywność przyciąga uwagę. Dane chronią Twój budżet przed wypaleniem. Agencje mierzą skuteczność poprzez testy przed rozpoczęciem kampanii na pełną skalę. Śledzą, które grupy demograficzne odpowiadają na wiadomość, a które ją ignorują. Strategie są dostosowywane w czasie rzeczywistym.

Różnica między budżetem zmarnowanym a zyskownym często sprowadza się do wyboru pomiędzy szeroką świadomością a głęboką penetracją. Rzadko zdarza się uzyskać oba bez astronomicznych kosztów. Większość kampanii plasuje się gdzieś pośrodku, próbując zrównoważyć koszt dotarcia do wszystkich kosztem przekonania kilku.

Branża wciąż się zmienia. Media drukowane zostały zastąpione przez media cyfrowe. Digitalizacja umożliwia pozycjonowanie algorytmiczne. Ale problem pozostaje ten sam. Jak upewnić się, że właściwy komunikat zostanie wyświetlony właściwej osobie we właściwym czasie? Narzędzia się zmieniają. Matematyka – nie.

Tablica z 1999 r. ostrzegająca dzieci, aby nie paliły, wygląda obecnie na przestarzałą. Przesłanie jest jasne. Mechanizm, który za tym stoi, jest jednak złożony.

Nie będziemy omawiać podstawowych funkcji reklamy. Informują. Od tego wyglądu zależy gospodarka wolnorynkowa. Jeśli nikt nie będzie wiedział, że Twój produkt istnieje, nikt go nie kupi. Firma jest skazana na zagładę. Prosta logika przetrwania.

Krytycy zwracają uwagę na cenę. Mówi się, że konsumenci pokrywają koszty reklamy podnosząc ceny w sklepach. Kontrargumentem jest głośność. Marketing masowy poprzez reklamę może obniżyć koszty jednostkowe. Niższe ceny dla użytkowników końcowych. Jest to kompromis pomiędzy kosztami początkowymi a długoterminową dostępnością.

Następne są bariery wejścia. Duże kampanie reklamowe są drogie. Na ogólnopolską powierzchnię reklamową mogą sobie pozwolić jedynie firmy dysponujące dużymi zasobami finansowymi. Pomaga im to kontrolować rynek. Rynek jest zniekształcony.

Mniejsi gracze mają opcje. Nie potrzebują miejsca na Super Bowl, żeby przetrwać. Reklama lokalna. Targetowanie online działa. Dzięki temu niszowe marki mogą utrzymać się na równi z dużymi firmami. Pole gry nie jest równe, ale nie jest też całkowicie zablokowane.

Większym problemem jest kontrola redakcyjna. Reklamodawcy płacą za miejsce. Wpływają na treść. Czy gazety łagodzą swoje stanowisko ze względu na budżety reklamowe? Czy kanały telewizyjne unikają kontrowersyjnych tematów, aby zadowolić sponsorów?

Jest to uzasadniona obawa. Nie jest to jednak prawda absolutna. Spółki medialne z głębokimi kieszeniami mają wpływ. Polegają na reklamodawcach, którzy płacą rachunki. Ale reklamodawcy również polegają na mediach, aby dotrzeć do odbiorców. Kiedy podważana jest integralność publikacji, czytelnictwo spada. Mniej oczu oznacza mniejszą wartość dla nabywców reklam.

Reklamodawcy polegają na mediach, aby przekazać swój przekaz. Jeśli uczciwość firmy medialnej zostanie naruszona, może to prowadzić do spadku oglądalności reklam.

To delikatna równowaga. Moc różni się w zależności od tego, kto potrzebuje kogoś bardziej. Znak z 1999 r. zniknął. Dyskusja o wpływie – nie.

Tramwaje w Würzburgu to coś więcej niż tylko sposób poruszania się po mieście. To jest obracająca się platforma reklamowa.

Spójrz na bok tego wagonu. Jest to pokryte reklamami. Pełne opakowanie. Jasne kolory. Gdybyś stał na platformie, patrzyłbyś na ten wizualny hałas. To nie przypadek, ale wynik przemyślanego projektu. To dobrze zaplanowana akcja, organizowana przez lokalne władze transportowe i reklamodawców, którzy dokładnie wiedzą, co robią.

W Niemczech transport publiczny ma szczególny związek z reklamą. Nie chodzi tylko o transport ludzi z punktu A do punktu B. Chodzi także o zarabianie pieniędzy na przestrzeni, która w przeciwnym razie byłaby tylko pustym metalem. A co z Würzburgiem? To dobry przykład tego, jak to działa w praktyce.

Ekonomika tramwajów

Dlaczego na tych samochodach jest tak dużo reklam? Ponieważ pokrywa koszty podróży.

Pomyśl o tym. Bilety kosztują. Jednak cena powierzchni reklamowej jest wysoka. Organy odpowiedzialne za transport oszczędzają pieniądze, gdy firmy płacą za oklejanie samochodów. Znacząca obniżka cen biletów może nie wystarczyć. Ale to wystarczy, aby utrzymać oświetlenie. Albo napraw tory. Albo kup nowszy, cichszy tramwaj.

To kompromis. Otrzymujesz czystszą i bardziej niezawodną usługę w zamian za bogactwo wizualne. Większość pasażerów to akceptuje. Obserwują to od lat. To tylko część krajobrazu miasta.

Gdzie idą pieniądze?

Reklamy, które widzisz, nie są przypadkowe. To jest ukierunkowane.

Tramwaje w Würzburgu nigdzie nie jeżdżą. W dużej mierze pozostają one w granicach miasta. Podążaj ustaloną trasą. Oznacza to, że Twoi odbiorcy są przewidywalni. Lokalni mieszkańcy. Turyści. Przełączniki.

Reklamodawcy płacą za tę widoczność. Płacą nie tylko za farbę. Płacą za tę trasę. Jeśli pracujesz w centrum miasta, będziesz widzieć te reklamy codziennie. W drodze do pracy. W drodze do domu. Powtarzanie buduje znajomość. To stara psychologia.

„Reklama w transporcie publicznym zamienia dobro publiczne w źródło dochodu bez podnoszenia opłat”.

Model ten sprawdza się, ponieważ bariera wejścia jest niska. Nie potrzebujesz samochodu osobowego. Wszystko czego potrzebujesz to bilet. Przychody z reklam pomagają ustabilizować ceny biletów. Inflacja ma poważny wpływ wszędzie. Agencje mają jednak jedną dźwignię: przestrzeń.

Debata na temat bałaganu wizualnego

Nie każdemu się to podoba.

Niektórzy narzekają na bałagan wizualny. To rozprasza. To powoduje, że miasto jest zakorkowane. Lub tanie. Istnieje opinia, że ​​przestrzenie publiczne powinny być czyste. Minimalistyczny. Miejsce dla sztuki, a nie sprzedaży.

Ale potem patrzysz na alternatywę. Ceny biletów rosną. Mniej tramwajów. Wolniejsza obsługa. Często musisz wybierać pomiędzy przeciążonym środowiskiem wizualnym a zawodną usługą. Większość miast wybiera reklamę.

Würzburg nie jest wyjątkiem. Tramwaje jeżdżą zgodnie z rozkładem. Reklama jest wszędzie. System działa. To jest umowa.

Jak to wpływa na Twój portfel?

Możesz myśleć, że te reklamy Cię nie dotyczą. Mylisz się.

Każde euro zarobione na folii reklamowej nie wyjdzie z Twojej kieszeni. Pośrednio. Bezpośrednio. To jest dotacja. Jest mały. Ale rozwija się w całej flocie kilkudziesięciu tramwajów.

Jeśli jutro Würzburg usunie reklamy, skądś pojawią się liczby. Najprawdopodobniej cła wzrosną. Lub czas obsługi został skrócony.

Exit mobile version