Jak własność wspólnoty w porównaniu z prawem zwyczajowym wpływa na Twoją przyszłość finansową

12

Prawo traktuje Twoje pieniądze w różny sposób w zależności od tego, gdzie śpisz.

To brzmi absurdalnie. Ale to nieprawda.

Stany USA dzielą się na dwa obozy. Jedna ze stron korzysta z własności wspólnoty. Drugie opiera się na prawie zwyczajowym.

Systemy te określają, kto jest właścicielem jakiej nieruchomości, gdy coś pójdzie nie tak. Albo dobrze. Najczęściej tak nie jest.

W stanach własności wspólnotowej dochód i majątek nabyty w trakcie małżeństwa stanowią wspólną własność obojga małżonków. Nie ma znaczenia, czyje nazwisko widnieje w akcie własności. Nie ma znaczenia, kto zarabiał. Prawo zakłada, że ​​wspólnie stworzyliście to bogactwo.

Inaczej jest w stanach prawa zwyczajowego. Własność następuje po tytule. Jeśli Twoje imię i nazwisko znajduje się na dokumencie, należy ono do Ciebie. Chyba że celowo podzieliłeś się własnością. Trudno udowodnić taki zamiar.

Stawka jest wysoka.

Procedura rozwodowa zmienia się radykalnie w zależności od tych zasad. Planowanie majątku staje się zagadką. Zmieniają się skutki podatkowe.

Nie można planować finansów w próżni. Musisz wiedzieć, jakie zasady obowiązują na Twoim koncie bankowym.

Równy podział majątku wspólnego

Alaska, Arizona, Kalifornia, Idaho, Luizjana, Nevada, Nowy Meksyk, Teksas i Waszyngton kierują się modelem własności społeczności.

Tutaj małżeństwo jest postrzegane jako partnerstwo. Prawna jedność gospodarcza.

Większość dochodów uzyskanych przez któregokolwiek z małżonków w trakcie małżeństwa uważa się za własność wspólnoty. Należy do każdego w 50%.

Nabyte za te dochody aktywa również należą do wspólnoty (współwłasność).

A co z majątkiem nabytym przed ślubem? To jest własność osobista. Pozostaje osobiste. Chyba, że ​​jest to zmieszane ze środkami ogólnymi. Potem robi się zamieszanie.

Dług traktuje się podobnie. Długi zaciągnięte w trakcie małżeństwa są zazwyczaj długami wspólnotowymi. Odpowiedzialność za nie ponoszą oboje małżonkowie.

Tworzy to prostą regułę. Ale trudne.

Podczas rozwodu majątek ten zostaje podzielony. Zwykle jednakowo. Czasami nie. Sądy mają władzę dyskrecjonalną. Ale punktem wyjścia jest równość.

Możesz pomyśleć, że to sprawiedliwe. To prawda. Ale jest też nieelastyczny.

Weź pod uwagę korzyści podatkowe. W niektórych stanach złożenie wspólnego zeznania jest oczywistym rozwiązaniem. W innych jest to decyzja strategiczna. Państwa posiadające ustroje własności wspólnotowej często ułatwiają podział.

Ale jest pewien haczyk.

Jeśli kupujesz dom w trakcie małżeństwa, nawet jeśli tylko jeden z małżonków podpisze kredyt hipoteczny, prawdopodobnie stanowi on własność wspólną. Oboje małżonkowie są właścicielami połowy.

Ma to konsekwencje dla planowania przestrzennego. Jeżeli jeden z małżonków umrze, pozostały przy życiu małżonek jest już właścicielem połowy. Połowa zmarłego małżonka przechodzi na beneficjentów.

Może to uniknąć postępowania spadkowego. Albo utrudnij.

Zasady dotyczące tytułu prawa zwyczajowego

Większość stanów stosuje systemy własności common law.

Nie mają specjalnej kategorii „własność małżeńska”.

Własność następuje po tytule.

Jeśli kupisz samochód na swoje nazwisko, jest on Twój. Jeśli Twój małżonek kupuje samochód na swoje nazwisko, jest on jego.

Nie ma automatycznego podziału na pół.

To nie jest złośliwe. To jest po prostu odizolowane.

W przypadku rozwodu sądy rozważają sprawiedliwy podział.

„Sprawiedliwy” nie oznacza równy. To znaczy uczciwy.

Czynniki mają znaczenie.

Jak długo byłeś żonaty? Kto zarobił więcej? Kto został w domu, aby wychowywać dzieci? Czy było poczucie winy?

Sąd waży te rzeczy.

Wynik? To bardzo się różni.

Jeden z małżonków może odejść z 60% majątku. Kolejny z 4