Jak wzajemność kształtuje umowy handlowe i dlaczego jest ona istotna

12

Handel to nie tylko przepływ towarów. To są negocjacje. U podstaw wzajemności leży sztuka osiągania transakcji korzystnej dla obu stron. W handlu międzynarodowym oznacza to, że dwa kraje zgadzają się obniżyć bariery dla siebie nawzajem, ale nie dla wszystkich pozostałych.

Potraktuj to jako celowy kompromis. Kraj A obniża cła na samochody z kraju B. Kraj B z kolei obniża cła na pszenicę z kraju A. Jest jednak pewien haczyk: ta konkretna ulga nie ma automatycznie zastosowania do kraju B. To jest cecha charakterystyczna. Wzajemność oznacza, że ​​koncesje te nie są rozszerzane, celowo lub domyślnie, na inne kraje, z którymi umawiające się strony podpisały umowy handlowe.

Tworzy to sieć porozumień dwustronnych lub wielostronnych. Można to zaobserwować w przypadku dwóch pojedynczych krajów lub nawet grup krajów pragnących stymulować określone sektory. Jest to sposób na wyciągnięcie korzyści bez otwierania śluz na cały rynek globalny.

Droga do unii celnej

Po co ograniczać się do kilku obniżonych stawek? Logiczną kontynuacją wzajemności jest utworzenie pełnoprawnej unii celnej.

Weźmy za najlepszy przykład Unię Europejską. Nie zaczęło się od zerowych stawek. Zaczęło się od wzajemności. Kraje poczyniły postępowe wzajemne ustępstwa. Jedna strona odrzuciła cła na stal; drugi jest przeznaczony dla rolnictwa. Z biegiem czasu te konkretne oferty połączyły się. W rezultacie powstał region, w którym wyeliminowano wszystkie cła i inne ograniczenia między uczestniczącymi krajami.

Wzajemność jest odskocznią. Unia celna jest celem. Bez pierwszego nie da się osiągnąć drugiego, przynajmniej w tradycyjnym modelu integracji gospodarczej.

Trudności z WTO

Tutaj robi się ciekawie. Jeżeli wzajemność jest tak przydatna w tworzeniu bloków handlowych, dlaczego wszyscy po prostu z niej nie korzystają?

Na scenę wkracza Światowa Organizacja Handlu (WTO). Członkostwo w WTO utrudnia w pewnym stopniu zawieranie porozumień o wzajemności. Dlaczego? Ze względu na zasadę „najbardziej uprzywilejowanego narodu” (MF).

Przystępując do WTO, zgadzasz się na podstawową zasadę: jeśli obniżysz taryfę dla jednego członka, musisz ją obniżyć dla wszystkich członków.

Członkostwo w Światowej Organizacji Handlu (WTO) stanowi w pewnym stopniu barierę dla wzajemności, ponieważ członkowie WTO zobowiązują się do przyznania wszystkim pozostałym członkom klauzuli najwyższego uprzywilejowania (rozszerzając na kraje członkowskie wszystkie koncesje handlowe przyznane członkom spoza WTO).

To tworzy napięcie. Traktowanie według KNU oznacza, że ​​każda koncesja handlowa zostaje rozszerzona na wszystkie kraje członkowskie. Nie możesz ukryć specjalnej oferty tylko dla jednego partnera. Obowiązek równego traktowania wszystkich członków utrudnia utrzymanie czystej wzajemności w ramach WTO.

Jak zatem kraje sobie z tym radzą? Szukają wyjątków. Tworzą strefy wolnego handlu (FTA) lub unie celne, które są dozwolone na mocy zasad WTO, pod warunkiem że obejmują „zasadniczo cały handel”. Jednak podstawowa zasada pozostaje ta sama: większość ustępstw musi mieć charakter ogólny.

Dlaczego istnieje ten kompromis

Można się zastanawiać, dlaczego WTO nalega na traktowanie według KNU. Dlaczego nie pozwolić krajom wybrać swoich preferencji?

Celem jest przewidywalność. Jeśli każdy kraj ma obowiązek oferowania wszystkim najlepszych ofert, zmniejsza to złożoność handlu światowego. Nie musisz poruszać się po labiryncie 50 różnych planów taryfowych dla tego samego produktu w zależności od tego, skąd pochodzi