Czy oprogramowanie istnieje, jeśli jest zainstalowane na milionie urządzeń, ale nikt nie może go aktywować? Meta powiedziałaby, że nie.
Kierownictwo firmy od tygodni sprzecza się na temat terminów związanych z funkcją NameTag, czyli systemem rozpoznawania twarzy w okularach Ray-Ban. Twierdzą, że ta funkcja nie istnieje. Taka jest ich retoryka.
Na początku czerwca dziennikarze WIRED przeanalizowali kod źródłowy aplikacji Meta AI. Wewnątrz odkryli potężne narzędzia do rozpoznawania twarzy. Funkcja była nieaktywna, ale sama była obecna w kodzie.
Andy Stone, wiceprezes ds. komunikacji, zwrócił się do X (dawniej Twittera) i napisał:
“Wired donosi, że Meta nie odpowiedziała na kilka pytań. Jak moglibyśmy odpowiedzieć, jeśli ta funkcja w ogóle nie istnieje!”
Następnego dnia usunął kontrowersyjny kod.
Duch w maszynie
Kod NameTag jest w aplikacji od stycznia. Pisał o tym w lutym „New York Times”. Do maja WIRED potwierdził, że podstawowe elementy tej funkcji są już na swoim miejscu.
Czy ona istniała? Zależy od definicji słownikowych.
Jednak badacz Buchodi zbadał kod. Uruchomiłem. System rozpoznał fotografię Michela Foucaulta, filozofa słynącego z publikacji na temat inwigilacji. Jeśli maszyna widzi osobę, kod działa.
Wtedy do akcji wkracza Andrew „Boz” Bozworth, dyrektor ds. technologii w Meta. W zeszłym tygodniu wyjaśnił to bardzo jasno w podcaście z Nicholasem Thompsonem.
Dyskutowali o NameTag. Bosworth szczegółowo wyjaśnił zasadę działania:
“Poznajesz osobę. On się przedstawia. Mówisz: “Pamiętaj, ma na imię David. Kiedy go spotkasz ponownie, zobaczysz jego imię. Na tym polega funkcja NameTag.”
Dodał nawet:
„Myślę, że byłaby to świetna funkcja”.
Zwróć uwagę na konwencję. Na słowie „chciałby”.
Ryan Daniels, rzecznik Meta, napisał w e-mailu, pogrubiając słowo i podkreślając je, jakby chciał krzyknąć: NIE MA Sprzeczności.
“Nie ma sprzeczności. Boz twierdzi, że byłaby to fajna funkcja. Badamy tę możliwość. Funkcja ta nie jest obecnie dostępna dla konsumentów.”
Meta jest bardzo wybredna.
Bardzo.
Przejdźmy do definicji.
Stone nazwał WIRED „intelektualnie nieuczciwym”. Bosworth nazwał nas „wyjątkowo wprowadzającymi w błąd”.
Biorąc to pod uwagę, już w pierwszym zdaniu stwierdziliśmy, że NameTag jest funkcją niedostępną. Powtarzaliśmy to w kółko. Nigdy nie wyjaśnili, dlaczego było to niesprawiedliwe.
Pułapka bazy danych
To jest prawdziwy problem.
Bosworth stwierdził, że NameTag nie będzie korzystał z scentralizowanej bazy danych.
Ani Thompson, ani WIRED nie oskarżyli ich o to.
Ale kod konwertuje twarze na podpisy numeryczne. „Biometryczne odciski palców”. Dane te są przechowywane na Twoim urządzeniu, ale są uzupełniane przez serwery Meta.
Czy serwer w chmurze obsługujący aplikacje lokalne jest „scentralizowany”? A może to po prostu miliony małych baz danych podłączonych do dużej?
To cienka linia prawa.
Bardzo cienki.
W Illinois obowiązuje prawo BIPA. W Teksasie – CUBI. Wymagają zgody użytkownika. Wymagają mechanizmów obronnych.
Meta zna stawkę. W 2019 roku przestali automatycznie oznaczać osoby na Facebooku. Firma zapłaciła FTC grzywnę w wysokości 5 miliardów dolarów. I kolejna ugoda na kwotę 650 milionów dolarów** w Illinois w związku z problemami dotyczącymi prywatności w zakresie rozpoznawania twarzy.
Teraz wrócili. Ale ukryli dane w telefonie.
Czy to ich uratuje?
W 2021 roku sędzia federalny orzekł, że Apple „jest właścicielem” danych biometrycznych w Zdjęciach iOS. Ponieważ własność to nie tylko fizyczne posiadanie. To jest kontrola. Sprawa jest nadal w toku. Niedawno uznano to za pozew zbiorowy.
Inne sądy podejmują odmienne decyzje. Sąd Apelacyjny stanu Illinois orzekł, że Apple nie jest właścicielem danych Face ID, ponieważ pozostały one na urządzeniu. W 2024 r. sędzia oddalił pozew przeciwko Samsungowi, ponieważ firma nigdy „nie otrzymała” danych.
Więc.
Kto je kontroluje?
Czy korzystanie jest dobrowolne?
Czy można wyłączyć tę funkcję?
Meta chciałaby, abyśmy myśleli, że przechowywanie danych lokalnie zapewnia ich bezpieczeństwo. Albo przynajmniej zgodnie z prawem.
Czy prawo się zgodzi?
Zobaczymy.
Kod tam był.
To działa.
Meta usunęła to.
Ale pomysł pozostał.
Czy to sprawia, że jest to realne?






























