Polityka pieniężna jest główną dźwignią wykorzystywaną przez rządy do regulowania działalności gospodarczej. Działa poprzez manipulowanie podażą pieniądza i dostępnością kredytu, przede wszystkim poprzez zmianę stóp procentowych. Cel jest zwykle prosty: zapewnić pełne zatrudnienie, utrzymać wysoki wzrost gospodarczy i ustabilizować ceny.
Przez długi czas eksperci uważali, że działania te mają niewielki realny wpływ na gospodarkę. Zmieniło się to po II wojnie światowej. W latach powojennych inflacja gwałtownie wzrosła. Rządy przestały traktować politykę pieniężną jako ćwiczenie teoretyczne. Zaczęto go wykorzystywać do ograniczania wzrostu podaży pieniądza. Doprowadziło to do spadku inflacji.
Inflacja ma znaczenie, ponieważ zwiększa koszty dóbr codziennego użytku. Wpływa na wszystko, od mieszkania po żywność. Aby to kontrolować, potrzebne są precyzyjne interwencje.
Kto naprawdę kontroluje podaż pieniądza?
Za politykę pieniężną odpowiada bank centralny kraju. W Stanach Zjednoczonych jest to System Rezerwy Federalnej, powszechnie nazywany Fed. W Wielkiej Brytanii jest to Bank Anglii. Banki te należą do największych banków centralnych na świecie.
Chociaż istnieją niewielkie różnice w sposobie ich działania, ich podstawy są prawie identyczne. Zrozumienie ich narzędzi ujawni, jak faktycznie działa polityka pieniężna.
Fed opiera się na trzech głównych narzędziach regulowania podaży pieniądza.
- Operacje otwartego rynku.
- Stopa dyskontowa.
- Wymagania dotyczące rezerw.
Najważniejszym narzędziem są operacje otwartego rynku. Obejmują zakup lub sprzedaż rządowych papierów wartościowych, zwykle obligacji. Działanie to wpływa bezpośrednio na podaż pieniądza i stopy procentowe.
Jak działają operacje otwartego rynku
Zastanów się, co się dzieje, gdy Fed kupuje rządowe papiery wartościowe. Płaci im czekiem wystawionym na siebie. To nie tylko papier. Tworzy to pieniądz w postaci dodatkowych depozytów dla banków komercyjnych.
Banki te mają obecnie większe rezerwy gotówkowe. Większe rezerwy to większa zdolność kredytowa. Banki mogą udzielać większej liczby kredytów.
Proces ten wpływa także na ceny obligacji. Dodatkowy popyt na obligacje rządowe zwiększa ich cenę. Kiedy ceny obligacji rosną, ich rentowność (stopa procentowa) spada.
Celem jest ułatwienie dostępu do kredytów. Niższe stopy procentowe zachęcają firmy do inwestowania. Zachęcają także konsumentów do wydawania pieniędzy. Kiedy Fed sprzedaje papiery wartościowe, następuje efekt odwrotny: podaż pieniądza spada, a stopy procentowe rosną.
Stopa dyskontowa jako sygnał
Drugim narzędziem jest stopa dyskontowa. Jest to stopa procentowa, według której Fed pożycza pieniądze bankom komercyjnym.
Podwyższenie tej stopy powoduje zmniejszenie wolumenu akcji kredytowej udzielanej przez banki. W większości krajów stopa dyskontowa służy jako sygnał. Zmiana tej stopy zazwyczaj skutkuje podobnymi zmianami stóp procentowych, jakie banki komercyjne pobierają od konsumentów i przedsiębiorstw.
Ustala referencyjny koszt kredytu dla samego systemu bankowego.
Wymagania dotyczące rezerw i ich ograniczenia
Trzecie narzędzie dotyczy zmian w zakresie rezerwy obowiązkowej. Banki komercyjne są prawnie zobowiązane do utrzymywania określonego procentu swoich depozytów w formie rezerw. Rezerwy te są utrzymywane przez Rezerwę Federalną.
Przybierają formę nieoprocentowanych rezerw lub środków pieniężnych. Wymóg ten działa jak hamulec udzielania kredytów. Podnosząc stopę rezerwy obowiązkowej, Fed zmniejsza ilość pieniędzy dostępnych do pożyczania. Obniżenie tego wymogu umożliwia bankom udzielanie większej liczby kredytów.
To narzędzie jest dziś rzadko używane. Jest zbyt niegrzeczny. Małe zmiany mogą mieć ogromny i nieprzewidywalny wpływ na sektor bankowy.
Inne banki centralne, takie jak Bank Anglii, korzystają z dodatkowych narzędzi. Należą do nich dyrektywy skarbowe regulujące sprzedaż ratalną i depozyty specjalne. Jednak podstawowe mechanizmy w dalszym ciągu skupiają się na płynności i kosztach kredytu.
Od standardu złota do monetaryzmu
Historycznie rzecz biorąc, cel polityki pieniężnej był inny. W ramach standardu złota głównym celem była ochrona rezerw złota banków centralnych.
Kiedy bilans płatniczy danego kraju był deficytowy, złoto napływało do innych krajów. Aby zatrzymać ten odpływ, bank centralny podwyższył stopę dyskontową. Przeprowadzał także operacje otwartego rynku w celu ograniczenia podaży pieniądza.
Doprowadziło to do obniżenia cen, dochodów i poziomu zatrudnienia. Zmniejszyło to popyt na import. To skorygowało nierównowagę handlową. Proces odwrotny skorygował nadwyżkę.
System ten działał, dopóki inflacja nie stała się chronicznym problemem.
Dlaczego inflacja wszystko zmieniła
Warunki inflacyjne końca lat 60. i 70. XX w. ożywiły zainteresowanie aktywną polityką pieniężną. Inflacja w świecie zachodnim wzrosła trzykrotnie w stosunku do średniej z lat 1950–1970.
Ekonomiści zaczęli kwestionować tradycyjne zasady zarządzania popytem. Monetaryści, tacy jak Harry G. Johnson, Milton Friedman i Friedrich Hayek, badali związek między wzrostem podaży pieniądza a inflacją.
Ich argumentacja była prosta. Ścisła kontrola wzrostu podaży pieniądza skuteczniej tłumi inflację w systemie niż próby bezpośredniej kontroli popytu.
Polityka pieniężna jest nadal wykorzystywana do kontrolowania wahań cyklicznych. Jednak uwaga pozostaje skupiona na podaży pieniądza. I to nie tylko na temat przepływu kredytów.
Mechanizmy są złożone. Efekty rzadko są natychmiastowe. Ale kompromis jest oczywisty. Kontrolując inflację, można stłumić wzrost. Promując wzrost, ryzykujesz wzrostem cen. Zadaniem banku centralnego jest zarządzanie tym napięciem.
Nie ma idealnego rozwiązania. Są tylko korekty.
























