Sałatka nas zabija. A przynajmniej wywołuje u nas chorobę w sposób osobisty, instynktowny i całkowicie możliwy do uniknięcia.
Abdul El-Seyed, epidemiolog i doktor medycyny kandydujący do Senatu USA z Michigan, nie osładza faktów. Bezpośrednio obwinia Departament Efektywności Rządu (DOGE) za redukcję personelu federalnego laboratorium odpowiedzialnego za testowanie produktów rolnych. Wynik? Gwałtowny wzrost cyklosporozy. Jesz warzywa liściaste. Spędzasz pięć dni w toalecie. To okropne.
Problem nie dotyczy tylko jedzenia. W zeszłym tygodniu dym z pożarów w Kanadzie spowodował, że powietrze w Michigan stało się toksyczne, zmuszając aktywnych mieszkańców do pozostania w domach. Państwo stało się epicentrum podwójnego kryzysu: zanieczyszczonego powietrza i skażonego koszyka żywności.
Zdaniem El-Seyeda nie są to abstrakcyjne niepowodzenia polityki. To dowód na to, że system popadł w ruinę. I zamierza to naprawić.
Dlaczego kryzys „zgniłej sałaty” jest ważniejszy, niż myślisz
El-Seyed argumentuje, że choć dla wielu wyborców zmiany klimatyczne i przepisy dotyczące bezpieczeństwa żywności wydają się odległymi tematami, ich skutki są odczuwalne natychmiast. Zwraca uwagę, że ludzie nie chcą kłócić się na temat recenzowanych badań naukowych ani celów ograniczenia ocieplenia do 2 stopni Celsjusza. Chcą tylko wiedzieć, że jedzenie nie wywoła u nich chorób, a powietrze nie wywoła ataków astmy u ich dzieci.
„Wiele z tych zmian regulacyjnych wynika z tego, że duże firmy spożywcze mówią: «Te standardy regulacyjne są zbyt rygorystyczne. Sami możemy im sprostać.» Odpowiadam: „Jesteś pewien? Dlaczego nie naprawiłeś problemu zgniłej sałaty?”
Nie chodzi tylko o złą sałatkę. Chodzi o likwidację infrastruktury zdrowia publicznego. Redukując personel i fundusze w agencjach takich jak CDC i FDA, odcinasz immunitet narodu. Nie można w czasie rzeczywistym powiązać każdej pojedynczej awarii z jedną konkretną decyzją polityczną. Ale wynik jest przewidywalny. Kiedy osoby odpowiedzialne za Twoje zdrowie są niedofinansowane i przepracowane, zaczynasz bać się sklepów spożywczych jak min lądowych.
El-Seyed uważa, że jeśli następnym razem ta sama uszkodzona infrastruktura napotka naprawdę śmiercionośny patogen, konsekwencje mogą być katastrofalne. Potrzebujemy niezawodnych, finansowanych systemów nie tylko ze względu na wygodę, ale także na przetrwanie.
Prawdziwym problemem jest nie tylko jakość powietrza, ale także czynsze
Michigan jest także epicentrum sprzeciwu wobec energii odnawialnej. Stan przoduje w kraju pod względem liczby lokalnych rozporządzeń zabraniających projektów związanych z energią słoneczną i wiatrową. Jak zatem sprzedać zieloną transformację wyborcom, którzy już mają trudności finansowe?
El-Seyed w ogóle przestaje próbować sprzedawać im naukę. Zaczyna od ekonomii.
„Naprawdę martwię się tym, co się stanie, jeśli zadzwonię do lekarza, a ta cholerna firma energetyczna będzie ciągle podnosić mi stawki, a teraz będą chcieli naliczyć mi więcej, żeby opłacić rachunki”.
Większość mieszkańców Michigan nie walczy ze zmianami klimatycznymi w sposób abstrakcyjny. Zmagają się z czynszem, rachunkami za leczenie i kosztami energii. Argumentem El-Seyeda jest to, że nie są to odrębne problemy. To są objawy tej samej zgnilizny: deregulacja przedsiębiorstw i dezinwestycja.
Inwestowanie w energię odnawialną to nie tylko ratowanie niedźwiedzi polarnych. Chodzi o utworzenie na dużą skalę trwałych związkowych miejsc pracy. Chodzi o obniżenie rachunków za media poprzez zmniejszenie zależności od niestabilnych rynków paliw kopalnych. Ale nie wygrasz tego argumentu, zaczynając od części na milion węgla. Powinieneś zacząć od czeku z czynszu.
Kto finansuje te kampanie?
El-Seyed toczy zacięty wyścig w wewnętrznych wyborach Partii Demokratycznej na wolne miejsce w Senacie. Popierają go postępowcy, tacy jak Bernie Sanders, Alexandria Ocasue-Cortez i Elizabeth Warren. Warren poparł go za gotowość do walki z „miliarderami i grupami lobbystycznymi, które sfałszowały naszą gospodarkę przeciwko ludziom pracy”.
Zdaniem El-Seyeda reforma finansowania kampanii nie podlega negocjacjom. Twierdzi, że znaczna część deregulacji wpływającej na zdrowie publiczne wynika z siły lobbingu. Ogromne korporacje wpływają na te same zasady, które mają je ograniczać.
„Pierwszym krokiem jest wyciągnięcie pieniędzy z polityki” – mówi. Nie można przeprowadzać uczciwych inspekcji bezpieczeństwa żywności, gdy firmy czerpiące zyski z niebezpiecznych praktyk trzymają portmonetki organów regulacyjnych.
Co się stanie, jeśli zostanie wybrany?
El-Seyed ma konkretny program legislacyjny dla Waszyngtonu. Jeśli zostanie wybrany, chce wezwać do sądu przywódców EPA, CDC i FDA. Chce, aby nagrali swoje zeznania i dokładnie wyjaśnili, w jaki sposób doszło do naruszenia bezpieczeństwa koszyka z żywnością. Chce odpowiedzi na pytanie, dlaczego dane dotyczące przypadków są opóźnione o miesiące w stosunku do rzeczywistych epidemii.
„Odsuń się i zadaj sobie pytanie: czy to normalne?”
Uważa on, że senator mający doświadczenie w dziedzinie zdrowia publicznego może zadawać trudne pytania, których unikają politycy. Co dokładnie jest demontowane? Czy ci, którzy to robią, rozumieją funkcję tego, co niszczą?
Obecna administracja pozbawiła urzędników zajmujących się zdrowiem publicznym narzędzi – redukując personel, ignorując recenzowane dane i ograniczając przejrzystość informacji dla opinii publicznej. El-Seyed uważa to za akt zaniedbania. Obiecuje przywrócić te instrumenty. Nie ze względu na biurokrację, ale po to, aby gdy nadejdzie kolejny kryzys – śmiertelny, szybki i nie do uniknięcia – system rzeczywiście zadziałał.
To jest wysoka poprzeczka. Stan Michigan jest głęboko zakorzeniony w kulturze politycznej, która sprzeciwia się interwencji federalnej i przepisom dotyczącym ochrony środowiska. Ale propozycja El-Seyeda jest prosta: obecne status quo już zabija ludzi. To powoduje, że chorują, zatyka powietrze i drogo je to kosztuje.
Alternatywa nie jest idealna. Wymaga to ponownego zaufania instytucjom rządowym, do czego wielu Amerykanów jest niezwykle niechętnych. Ale czy jest gorzej?
Zadaj sobie pytanie, kiedy ostatni raz jadłeś sałatkę bez zmartwień. Następnie zadaj sobie pytanie, co chcesz z tym zrobić.





























